Psia Terapia

W dżungli życia,w życia buszu zawsze Ci pomogą cztery łapy, para uszu, oczy, nos i ogon . L.J.Kern

Wpisy

  • sobota, 18 maja 2013
    • Jeż na prezent

      Podobno najbardziej popularnym prezentem  tego roku na I Komunię Św. jest... pigmejski jeż afrykański. Nie wiem czy hodowcy jeży się cieszą, że będą mieć większy zbyt, czy martwią, że na jesień (lub już latem, przed urlopem) część sprezentownaych jeży może wylądować w lesie. Drogi rodzicu, ciocio, wujku, babcio, dziadku, rodzicu chrzestny, czy inny gościu komunijny, za nim kupisz dziecku jeża pomyśl:

      1. Czy jesteś pewien, że jeża chce również dorosły opiekun dziecka? Bo to on będzie za owego jeża przede wszystkim odpowiedzialny, a nie 8-latek, który go dostanie. Czy rodzic dziecka będzie jeża kąpać, zmieniać mu ściółkę, chodzić do weterynarza w razie potrzeby, zapewniać jeżowi zabawę, a przede wszystkim edukować swoje 8 letnie dziecko, jak należy obchodzić się ze zwierzęciem?

      2. Czy jesteś gotów sam zaopiekować się jeżem, lub wiesz gdzie taką opiekę znaleźć, jeśli okaże się on nietrafionym prezentem?  Bo nagle okaże się, że jeż ugryzł, jeż nie chce się bawić wtedy kiedy dziecko chce, albo dziecko ma alergie na jeża? Lub też okaże się, że jeż jest zdecydowanie zwierzęciem, a rodzina myślała, że to taka raczej  interaktywna zabawka będzie... I co wtedy z prezentem?

      3. Czy jesteś gotów zaopiekować się jeżem jeśli rodzina nie będzie chciała go wziąć na wakacyjny wyjazd?

      4. Czy dziecko jest na tyle dojrzałe i odpowiedzialne, czy posiada informacje o jeżach, czy jest delikatne, aby powierzyć mu żywe stworzenie? Czy dziecko pragnie zaspokoić swoje potrzeby zależności, opieki nad innym stworem, czy też chce jeża bo to modny obecnie gadżet i połowa klasy będzie mieć jeże?

      5. Czy potrafisz dziecku odmówić i wiesz co robić jak zacznie z tego powodu histeryzować? Czy potrafisz uczyć dziecko czekania, cierpliwości, odpowiedzialności? Czy potrafisz je pocieszyć i być z nim wtedy, kiedy się rozpłacze, lub wkurzy, że nie może mieć teraz jeża? Bo większą sztuką jest poradzić sobie z trudnymi emocjami dziecka, być z nim wtedy, nie wyrzucać go do pokoju, ani poskramiać krzykiem, czy karami, niż ulegać z obawy przed fochem dziecka jeśli mu się czegoś nie kupi. Dojrzałością jest umieć wytłumaczyć dziecku co jest wartością prawdziwą w życiu, a czym nie warto się przejmować, np. tym, że wszyscy coś mają, a ja nie. Bo prawdziwa dojrzałość, to nie samo "manie" jeża, tylko bycie dobrym opiekunem  jeża. Nie ma wartości tylko w samym posiadaniu. Jest za to wartość w umiejętności opiekowania się żywym stworzeniem. I tego warto uczyć nasze dzieci.

      6. Czy też wreszcie kupujesz jeża, bo to tańszy prezent niż tablet czy komputer?

       

       Jakie są właściwe odpowiedzi na te pytania nie będę pisać. Niech ten tekst będzie przedkomunijnym rachunkiem sumienia dla potencjalnych nabywców jeży.

       

      PS. A jutro obiecany psi wpis. Na razie psy pojechały na fotograficzny wybieg weekendowy (czytać działkę:)))

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „Jeż na prezent”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      anna.schmidt
      Czas publikacji:
      sobota, 18 maja 2013 14:41
  • niedziela, 12 maja 2013
    • Ogród Dendrologiczny

      Kiedy nie mogę wyjechać na działkę, w parku przetaczają się tabuny ludzi, nad pobliskim jeziorem królują rowerzyści i biegacze, pozostaje Ogród Dendrologiczny. Mało osób w Poznaniu o nim wie. Nie jest tak znany jak Ogród Botaniczny. Nie jest też tak zadbany. Rzec nawet można, że jest całkiem dziki w niektórych częściach. Od zeszłego roku teren ogrodu powiększył się znacznie o las i stary stadion, który był naszym stałym miejscem spacerów z psami. Stadion był miejscem gdzie mogłam swobodnie psy spuścić ze smyczy, pobawić się w aportowanie, lub poćwiczyć posłuszeństwo. I wszystko funkcjonowało jakoś bezkolizyjnie. Inni spacerowali z psami po lesie, my ćwiczyliśmy. A potem była zamiana. Ktoś wchodził potrenować z psem, na zamkniętym terenie stadionu, a moje Burki ganiały  na zewnątrz. Do czasu... W zeszłym roku, ten teren został włączony do Ogrodu Dendrologicznego i ogrodzony. A do Dendrologa, nie wolno wprowadzać psów. Troszkę dla mnie dziwny jest ten zakaz, bo jeśli z psami na smyczy można spacerować po Arboretum w Kórniku, to czemu nie po mało zagospodarowanych i zaniedbanych terenach Ogrodu Dendrologicznego? Teraz z psami spacerujemy na terenach "przyogrodowych" (to to jeziorko i tereny przyległe, z których pochodzą zdjęcia spacerowych psów).

      Niemniej do starych tras spacerowych zatęskniłam i wybrałam się je pozwiedzać (niestety bez psów, tylko z dziećmi), jak i zobaczyć co słychać w starej części Ogrodu. Dla ciekawych wstęp jest bezpłatny, a spacerować można codziennie, od 10.00 do 18.00 do końca września (potem tylko w dni powszednie do 15.00). Kaśka pstrykała zdjęcia na szkolny konkurs wiosenny, ja na bloga.

       

      W starej części Ogrodu zaciekawiły mnie dwa drzewa, pierwsze o bardzo oryginalnej nazwie:

       

      i drugie drzewo, dla tych co szukają gruszek na wierzbie. Na razie są tylko piękne kwiaty, a małe gruszki przyjdę oglądać wczesną jesienią.

       

      A to nasze dawne trasy spacerowe z psami, które obecnie zostały włączone do Ogrodu Dendrologicznego:

       

       

      PS. A tym co czekali na kolejny wpis dziękuję za cierpliwość. Niełatwo znaleźć chwilę na posta, choć pomysłów w głowie sporo. Z codzienności, to trochę nas powaliły choróbska, szczęściem mało groźne, ja głos straciłam po którejś bytności w pracy (nie, nie, nie krzyczę na pacjentów ;))), Kika po raz pierwszy od 6 lat, jaki jest u nas odmawiała jedzenia przez prawie dwa dni (zatruła się czymś), poza tym powstał nowy tekst do Milionów Przyjaciół (już wkrótce będzie można go przeczytać).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Ogród Dendrologiczny”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      anna.schmidt
      Czas publikacji:
      niedziela, 12 maja 2013 12:33
  • niedziela, 05 maja 2013
    • Ptasi wpis

      2 maja przybiegła do domu Kaśka z nowiną, że w parku pojawiła się para czernic. Poza czernicami udało się zrobić zdjęcia jeszcze kilku innym ptasim mieszkańcom i tak powstał kolejny, świąteczny wpis. A przy okazji apel do właścicieli psów, aby nie spuszczali ich w parku, bo kaczki rozpoczynają sezon lęgowy, więc jeśli chcemy za jakiś czas widzieć mamy kaczki z małymi, to dajmy im spokój i nie straszmy. 

       Czernica samica (powyżej i poniżej). W  Parku Sołackim pojawiają się co roku, ale na krótko, jeszcze nigdy się nie gnieździły.

       A powyżej dość płochliwy samiec czernicy.

       A tu kokoszka złapana na polowaniu na jedzenie. Sądząc po minie chyba się zdziwiła, jak nas zobaczyła na podglądaniu :)

       Kaczki krzyżówki śpią snem wiosennym. I co ciekawe, dopiero przy zamkniętym oku widać, że mają jasną powiekę.

       Kos

      Kwiczoł.

      A kto wie co to za ptak poniżej? Bardzo wiosenny :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Ptasi wpis”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      anna.schmidt
      Czas publikacji:
      niedziela, 05 maja 2013 18:55
  • czwartek, 02 maja 2013
  • środa, 01 maja 2013

Kalendarz

Listopad 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

tekst alternatywny

Szczypta Świata - produkty Fair Trade, yerba mate, muzyka Putumayo, chusty do noszenia dzieci, biżuteria etniczna Psy, rasy psów, pies w hodowli, psy rasowe, wszystko o psach PustaMiska - akcja charytatywna

Opcje Bloxa