Psia Terapia

W dżungli życia,w życia buszu zawsze Ci pomogą cztery łapy, para uszu, oczy, nos i ogon . L.J.Kern

Wpis

środa, 04 września 2013

O kociej dziurze i kościach żyrafy

Chyba nie mogę zaskoczyć trybem wrześniowym. Wciąż wracam do wakacji. A wrzesień bogaty w wydarzenia, zebrania dziecięce, psychologiczne konferencje i użeranie się ze zbuntowanym przedszkolakiem (to tak aby do końca do rymu nie było). Weny do pisania czegokolwiek znaleźć nie mogę, za to krąży mi po głowie pomysł nauki języka włoskiego. Tak, tak nie mogę wyjść z wakacji...

Tak więc dziś ponownie wakacyjne reminiscencje w postaci odwiedzin w małym miasteczku, które prawie jak większość w Toskanii, ma swoje stare centrum z kilkoma ulicami i romański kościół (romański z zewnątrz, bo w środku chyba dominował wystrój barokowy lub dziwny eklektyzm). Montemerano. Urzekło mnie nie tylko ową kocią dziurą. Ale od początku. Są takie miejsca, które wzbudzają ciekawość nie tym co mają, ale czego im brakuje. I tak jest z Montemerano, małym miastem na południu Toskanii, które słynie z obrazu Madonny z wyciętą na dole obrazu dziurą dla wchodzenia i wychodzenia kota - "Madonna della gattaiola" (Madonna od kociej dziury). I pewnie gdyby nie ta dziura niewiele osób odwiedziłoby to miejsce. A warto. Jechaliśmy zobaczyć ową kocią dziurę, w drodze do znanego tufowego miasta Pitigliano i muszę przyznać, że Montemerano zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Zauroczyło spokojem (a nie martwotą jak to w wielu innych maleńkich i pięknych miastach miałam wrażenie) i wnętrzem kościoła San Giorgio (św Jerzy, jest bardzo popularnym świętym w tym rejonie). Ciężko nam było zaparkować naszym 7 osobowym grzmotem na małym parkingu pod murami starego miasta, bo pierwsza część parkingu była owszem wolna, ale dla mieszkańców, a druga dla przybyłych, dość mocno zajęta i strasznie wąska. W Toskanii trzeba docenić urok maleńkich osobówek i koszmarem może stać się jazda wielkim rodzinnym, autem (ale co począć jak się jest rodziną wielodzietną z psem na dodatek :)))

Wejście z murem za którym urokliwie, jak na obrazach można było podziwiać okolicę:

Sam kościół powalił mnie od wejścia penaptykiem z 1458 roku "Madonna z Dzieciątkiem i świętymi" Sano di Pietro i ... muzyką, która sączyła się z głośników. Po kościele krążył chyba kościelny, który na nasz widok uśmiechnął się i dyskretnie nas zostawił odchodząc do zakrystii. Nie mam zbyt wielkiego pojęcia o malarstwie, ot takie zwyczajne, co nieco wykształconego humanistycznie laika, ale przyznam się w tym miejscu do mojej miłości do ikon. I owy ołtarzowy penaptyk  troszkę skojarzył mi się z wschodnimi ikonostasami, do których pałam ogromną fascynacją, stąd to zaskoczenie po wejściu do kościoła. Sam obraz "Madonny od kociej dziury" jest z prawej strony. Przy nim lampki, które można za datkiem odpalić (jak to nowoczesność potrafi wyprzeć starą dobrą świecę...). Obraz został namalowany w XV wieku przez Mistrza z Montemerano i prawdopodobnie był znacznie większy i przedstawiał scenę Zwiastowania. Obecnie nie ma już części z Aniołem Gabrielem, pozostała tylko Madonna z dziurą. A skąd ta dziura? Prawdopodobnie deska została wykorzystana jako drzwi do piwnicy, lub spichlerza a, że w takich miejscach lubią przebywać myszy, to właściciel wyciął w niej dziurę dla kota, aby owe myszy łapał. Myślę sobie, że taka historia jest całkowicie prawdopodobna we Włoszech, gdzie na każdym kroku można natknąć się na średniowieczne pozostałości, a maleńkie miasta mogą poszczycić się nieraz i dwoma kościołami z XII czy XIII wieku, więc takie XV wieczne malowidło, mało znanego artysty mogło kiedyś odegrać bardzo pożyteczną rolę, a nie tylko dekoracyjną.

Poza tym zaskoczeniem były też pozostałości przedziwnych fresków na ścianach, które wyglądały jak ilustracje do dziecięcych baśni, troszkę strasznych, bo głównie ze smokami i diabłami. Ale nie jest rolą tego bloga opisywanie uroków Toskanii, więc na koniec kilka fotek z ulic Montemerano i koniec z wakacjami, wracam do zimnego miasta nad Wartą.

No i gdzie ta żyrafa? Aaaa, będzie. A wszystko za sprawą Nastolatka, który wkroczył dzielnie w etap technikum weterynaryjnego. Zakupiłam mu już kitel, bo w czarnej domowej dziurze zaginęły moje dawne białe ubranka z czasów, kiedy to w ZOZ-ie pracowałam. A jak już owy kitel Nastolatek miał, to z radością poinformował mnie, że na zajęciach będzie oglądał nie tylko kości psów, kotów, krowy i konia, ale i ... żyrafy. No i teraz wszyscy są bardzo ciekawi tej żyrafy, a Nastolatek wzbudza zazdrość wśród kolegów licealistów, którzy żyrafy na zajęciach nie oglądają, tylko siedzą nad poszerzoną matematyką i fizyką ;)

Poza tym Kika po wakacjach musiała niestety odwiedzić dentystę (czyt. weterynarza) co skończyło się dla niej  nie tylko czyszczeniem, ale i rwaniem górnych zębów trzonowych. Przy okazji usłyszałam, że mamy niezwykle żywotnego psa, ciężko go było uśpić, a potem rwał się na nogi niezwykle szybko. Taka to ciekawość małego teriera, zupełnie inna niż Terego- flata, który pada już na widok strzykawki u weterynarza ;)

A kiedy znowu coś napiszę nie wiem, czekam na wenę.

PS. A dla wnikliwych obserwatorów zagadka, na którym zdjęciu jest mój mąż? ;)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
anna.schmidt
Czas publikacji:
środa, 04 września 2013 17:22

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • anka-wroclawianka napisał(a) komentarz datowany na 2013/09/10 22:26:57:

    Witaj, męża twego widzę na obrazie Marii z dziurą. :)
    Przepiękna jest Toskania. Aż zamarzyło mi się, że chodzę tymi ulicami... Bogactwo zabytków często przyprawia tam o zawrót głowy. Miło było pospacerować z Tobą.

  • anna.schmidt napisał(a) komentarz datowany na 2013/09/11 13:34:59:

    Brawo, brawo dla Anki-wrocławianki! Cieszę się, że jeszcze tu ktoś zagląda :)

  • Gość AGA napisał(a) z *.play-internet.pl komentarz datowany na 2013/09/14 20:29:16:

    ZAGADKA BYŁA DLA MNIE ZA PROSTA DLATEGO MILCZAŁAM,ALE ZAGLĄDAM TUTAJ TEŻ MOŻE BYĆ JAKO KTOŚ...

  • Gość anna.schmidt napisał(a) z *.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2013/09/16 13:29:15:

    Zdecydowanie jako Ktoś :)

  • lesniczy.lp napisał(a) komentarz datowany na 2013/10/01 18:40:59:

    wiadomo, że zagląda, a Madonna jakby zgorszona zagląda na Małżona trampki...
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Kalendarz

Lipiec 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

tekst alternatywny

Szczypta Świata - produkty Fair Trade, yerba mate, muzyka Putumayo, chusty do noszenia dzieci, biżuteria etniczna Psy, rasy psów, pies w hodowli, psy rasowe, wszystko o psach PustaMiska - akcja charytatywna

Opcje Bloxa