Psia Terapia

W dżungli życia,w życia buszu zawsze Ci pomogą cztery łapy, para uszu, oczy, nos i ogon . L.J.Kern

Wpis

czwartek, 06 czerwca 2013

Smycz

Ostatnie odkrycie spacerowe: smycz i obroża w przypadku Terego jest źródłem zasilania mojego psa! Mój pies przestaje działać jak nie ma obroży i smyczy. Rozładowuje się, jak pluszowa, mechaniczne zabawka ;) I to takie niezwykłe działanie ma zwyczajna smycz i normalna skórzana obroża! A wszystko wydało się na spacerze... 

Kiedy  prowadzę Terego na smyczy, wykazuje on wyraźnie swoją flacią naturę: zatrzymuje się na widok innych psów, ma swoje zdanie na temat wybieranych tras spacerowych, a czasem idzie zwyczajnie za, lub przede mną. Ot, taki pospolity, normalny pies. Kiedy Teri, spacerując na smyczy z daleka widzi kota, to jeży się i podskakuje, tak jakby chciał rzucić się na owo biedne stworzenie, potem ciągnie w kierunku kota, który zazwyczaj ma w nosie jego działania widząc psie zasmyczenie.

Do czasu... Szliśmy sobie ostatnio ulicą, Teri na smyczy, ja prowadząc go jedną ręką, a drugą taszcząc siatkę z  zakupami i ciągnącą się obok Dzidzię, kiedy metr przed nami z krzaków wyszedł czarny kot. Ja zamarłam widząc w wyobraźni wleczącą się mnie z siatką i Dzidzią uczepioną mojej jednej ręki za psem goniącym kota po ulicy. I początek scenariusza właśnie taki był.  Teri jak zwykle najeżył się, podskoczył, rzucając się na kota, pociągnął i... obroża ze smyczą zsunęła mu się z głowy. Pies zamarł. Przestał działać. Stał jak potulny baranek, a przed nim najeżony kot. Podeszłam do Terego, nasunęłam mu obrożę ze smyczą na głowę i... spokojnie wróciłam ścieżką do domu.

Wniosek: Terego obroża ze smyczą ma chyba jakieś tajemne zasilanie?  Albo może to działanie czarnego kota? ;)

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
anna.schmidt
Czas publikacji:
czwartek, 06 czerwca 2013 13:46

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • cer-era napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/06 22:49:44:

    Dobrze, że ten kot nie był taki jak w mojej okolicy taki jeden bywa. U nas jest taki kocurek co autentycznie na niewinne psy zaczaja się i napada i nawet Pani karmicielka tego kota mnie ostrzegała ostatnio, gdy weszliśmy spacerując w jego rewir. Gdyby to był taki kot bojowy to trzeba by wówczas z Dzidzią i siatką jeszcze odsmyczonego Teriego ratować;-)

  • damakier1 napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/06 23:03:46:

    Pies na smyczy nie jest psem na smyczy. Jest jednym wielkim i silnym stworem razem z panią (panem), która jest na tej smyczy drugim końcu. Taki stwór jest potężny i straszny i cały świat do walki wyzwać gotowy. Jak smycz się urwie, jest znowu malutkim bezbronnym pieseczkiem...

Dodaj komentarz

Kalendarz

Grudzień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

tekst alternatywny

Szczypta Świata - produkty Fair Trade, yerba mate, muzyka Putumayo, chusty do noszenia dzieci, biżuteria etniczna Psy, rasy psów, pies w hodowli, psy rasowe, wszystko o psach PustaMiska - akcja charytatywna

Opcje Bloxa